Zdolność kredytowa – jak ją podkręcić w 3 miesiące?

  1. Home
  2. /
  3. Kredyty
  4. /
  5. Zdolność kredytowa – jak ją podkręcić w 3 miesiące?
Biurko, na którym leży porfel oraz narzędzia do liczenia

Zdolność kredytowa to liczba, która decyduje o tym, czy w ogóle usiądziemy do rozmowy o kredycie, czy zostaniemy grzecznie odprawieni z kwitkiem. Dobra wiadomość jest taka, że to nie wyrok na całe życie. Kilka konkretnych działań w ciągu 90 dni potrafi realnie zwiększyć kwotę, jaką jesteśmy w stanie pożyczyć. Sprawdźmy, co warto zrobić.

Miesiąc pierwszy: porządki w BIK-u

Zacznijmy od podstaw – bank sprawdzi naszą historię w Biurze Informacji Kredytowej, zanim jeszcze zada pytanie o wysokość zarobków. To tam widnieją wszystkie nasze zobowiązania, terminowość spłat i… rzeczy, o których dawno zapomnieliśmy.

Bardzo częstym problemem są nieaktywne karty kredytowe i niewykorzystane limity w rachunkach. Nawet jeśli z nich nie korzystamy, bank traktuje je tak, jakbyśmy mogli wykorzystać cały limit w każdej chwili, co obniża naszą zdolność. Zamknięcie takich produktów to jeden z najszybszych sposobów na poprawę wyniku.

UMÓW SIĘ NA SPOTKANIE Z POŚREDNIKIEM KREDYTOWYM 

W pierwszym miesiącu warto:

  • pobrać raport BIK i sprawdzić, czy wszystkie dane się zgadzają,
  • zamknąć nieużywane karty kredytowe i limity w koncie,
  • uregulować drobne zaległości, nawet te kilkudniowe,
  • unikać nowych zapytań kredytowych „na wszelki wypadek”.

Miesiąc drugi: redukcja zobowiązań

Kolejny etap to spojrzenie na to, co realnie obciąża nasz miesięczny budżet. Bank liczy zdolność, odejmując od dochodu wszystkie raty, limity i alimenty – im mniej takich pozycji, tym więcej zostaje „miejsca” na ratę kredytu hipotecznego.

Tutaj z pomocą przychodzi kredyt konsolidacyjny, który potrafi zamienić kilka drobnych rat w jedną, niższą. To trochę jak zamiana kilku małych rachunków na jeden przelew – mniej pozycji do obsługi, mniejsze obciążenie na papierze. Warto też ograniczyć limit na karcie kredytowej do realnie potrzebnej kwoty i rozważyć spłatę pożyczek chwilówek, które banki oceniają szczególnie surowo.

Miesiąc trzeci: dochody i dokumenty pod lupą

Ostatni etap to zadbanie o to, jak nasz dochód wygląda „na papierze”. Osoby na umowie o pracę zwykle mają prostszą sytuację, ale warto sprawdzić, czy w umowie nie ma zapisów obniżających jej wiarygodność, na przykład krótkiego okresu zatrudnienia u obecnego pracodawcy.

Przedsiębiorcy powinni przyjrzeć się swoim rozliczeniom – niektóre formy opodatkowania są przez banki liczone mniej korzystnie niż inne, a wybór odpowiedniej formy z odpowiednim wyprzedzeniem potrafi zrobić różnicę w ostatecznej kwocie zdolności.

Dlaczego warto zrobić to z przewodnikiem

Wszystkie te działania da się przeprowadzić samodzielnie, ale łatwo o pułapkę – na przykład zamknięcie karty tuż przed złożeniem wniosku, co bank odczyta jako świeżą zmianę w historii, a nie jako plus. Specjalista kredytowy wie, które kroki warto wykonać najpierw, a które lepiej odłożyć na później, i pomaga tak poukładać cały proces, by po trzech miesiącach zdolność była faktycznie wyższa, a nie tylko inaczej wyglądała na papierze. Co ważne – taka konsultacja nic nie kosztuje, bo wynagrodzenie pośrednika pokrywa bank.

UMÓW SIĘ NA SPOTKANIE Z POŚREDNIKIEM KREDYTOWYM 

OSTATNIE WPISY